wtorek, 28 lutego 2012

Zakończenie dnia.

O 16.00 przyszła do mnie koleżanka. 
- Dzień dobry, a gdzie pukanie ? - pomyślałam.
Żadnego "b" ani "c" wchodzi jak do siebie, zdejmuję kurtkę, zwala mnie z mojego kręcącego krzesła i usadawia się. 
- Em, cześć - wyjąkałam.
- Cześć, sory, że tak wpadam, mogę wejść na facebook'a . - powiedziała.
Niegrzecznie było, by ją wyprosić, dlatego się zgodziłam. Słuchałyśmy muzyki .
Postanowiłyśmy wyjść, ale było zimno. Jak zwykle tą samą trasą, spacerowałyśmy.
Rozwiałyśmy o swoich uczuciach .
- Za co ....- mówiłam cicho., pijąc Tigera.
Wracając strasznie padało. Do mojego domu (jak zwykle) wróciłyśmy całe umoczone. 
Gorące powitanie od mojej mamy .
- Przyznać się, która zabrała mi szluga ....
Ja patrząc się dziwnie na moją mamę i bezpodstawne oskarżenia, udawałam złość .
- Jak zwykle mnie o wszystko oskarżasz, dobra weź nie gadam z tobą ! -_-
Śmiejąc się po cichu, weszłyśmy do mojego pokoju.
-Dziękuje publiczności jestem dobrą aktorką ! .
Nabrała się. Oczywiście to nie my, ale i tak nie powinna tak robić.
Resztę czasu poświęciłyśmy na oglądanie SKINS ! - przy okazji polecam !
Muzyka, którą słuchałyśmy :


1 komentarz: