O Boże za co ?! - myślałam.
Nie dość, że do przystanku daleko, to jeszcze musiałam biec, by zdążyć.
A w autobusie, jak zwykle musiałam się przepchać, żeby wejść na pierwszy stopień.
Ciasno, nie miły zapach, duchota i nikogo do pogadania.
Dlatego wyciągnęłam swój 'magiczny' zagłuszać świata i na fulla puściłam muzykę.
Słucham mojego ulubionego metalu i rocka. A o to jedna z piosenek :
Fajne nie ? Niestety zależy dla kogo. Cóż nie jestem zwykła nastolatką .
Na szkolny korytarzu, spotkałam moich kolegów. Najgłośniejszych, najgłupszych i same zalety.
Yhy ta jasne...
Na wejściu zostałam popchnięta barkiem przez starszaków.
Dostali w twarz, ode mnie .
- Ups ! Przepraszam - wykrzyczałam .
Wyjęłam książkę i nie przejmowałam się światem. Dopóki książka nie została zalana przez moją najlepszą przyjaciółkę .... frugo.
-Dzięki .
To nie był dla ciebie może najlepszy dzień, ale spoko. Będzie lepiej. Mój był za to strasznie nudny. Jeśli chcesz się o tym przekonac, to zapraszam - tajemnica-mnie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńhaha..xDD
OdpowiedzUsuńCiekawe.. ja to jestem wyrzutek społeczny... :P
Nikt w szkole nie słuch j-rocka i metalu :D
Co za świat.. oo.. lubię frugo ale zwykle ląduje w moim żołądku.. ^^