sobota, 14 kwietnia 2012

Parę różnych, ważnych rzeczy zda żyło się w moim życiu, ostatnimi czasy.
Prowokacja i nienawiść wchodziły w grę, ale to po części była moja wina .
Swoich przyjaciół trzymam daleko, a wrogów jeszcze dalej . To takie paradoksalne
do tego przysłowia, ponieważ ja jestem paradoksalna do życia .
Postanowiłam w końcu, o tym napisać, bo to jest właśnie moje życie .
Piszecie na swoich blogach o swoich wspomnieniach, ale czy naprawdę myślicie, że wszystko jest prawdą.
Nie twierdzę, że kłamiecie, ale ludzie zapominają, te najgorsze chwilę, nie chcą, omijają je.
Ale to też jest częścią życia, zgaduje, że jest to mój ostatni post, bo nikt nie chcę usłyszeć prawdy.
Ja też nie, nie chce jej znać, ale to mnie przytłacza, zmieniłam życie tylu ludzi, po to by poczuć się lepiej .
Ile razy robił mi to samo ktoś inny, a wtedy nienawidzisz tej osoby, ale to nie ma absolutnie sensu .
Nie zapominajmy o tym, kiedy następnym razem, staniemy twarzą w twarz ze swoim koszmarem .

                   A więc na razie .